piątek, 21 sierpnia 2015

Poszukiwanie zleceń cd - Oferia

O poszukiwaniu zleceń pisałem Wam już w poprzednim wpisie tutaj.

Zgłosiłem się do paru ogłoszeń na OLX jak na razie odezwały się dwie osoby, dla jednej z nich napisałem już parę tekstów. 

Jeśli jednak ta forma poszukiwania zleceń Wam nie odpowiada warto zarejestrować się na portalu oferia.pl

Tutaj wygląda to trochę inaczej ponieważ zgłaszając się do konkretnego zlecenia konkurujemy z innymi, którzy też chcą je wziąć. Rywalizacja odbywa się na zasadzie konkurencyjności ceny i opisu. Do każdego zlecenia podajemy cenę za całość albo np. 1000 znaków i możemy dodać, krótki opis dlaczego akurat my powinniśmy dostać to zlecenie. 

Tutaj macie fotkę przykładowego zlecenia : 





A tutaj oferty zleceniobiorców :




Zdecydowanym plusem oferii jest znacznie większa liczba zleceń minus jest taki, że jest też większa konkurencja. 

Jak na razie zgłosiłem się do paru zleceń, ale brak oddzewu.

Korzystacie ?
 

środa, 5 sierpnia 2015

Poszukiwanie zleceń na OLX

W ostatnim wpisie kilk pisałem Wam o Eksperymencie z giełdą tekstów. Udało mi się napisać 50 tekstów i teraz czekam niczym wędkarz na łowisku aż wszystko się sprzeda. Jak na razie sprzedało się 12 tekstów za łączną kwotę 27,4 zł kwota wychodzi średnio za tekst około 2,28 zł czyli jakiegoś szału nie ma. Napisanie jednego precla na wymaganą liczbę znaków zajmuje mi jakieś 10 min czyli zakładając, że w godzinę uda napisać mi się 6 no powiedzmy 5, a za sprzedaż jednego jest średnio 2,28 zł to daje nam kwotę 11,4 zł za godzinę. 

Kwota raczej nie powala biorąc pod uwagę również fakt, że sprzedało się  jakieś  24%

Jeżeli udało by się sprzedać wszystkie teksty za cenę, która średnio wychodzi to mamy 50 X 2,28 czyli 114 zł 

50 precli to 50 X 10 minut czyli 500 minut czyli 8,4 h

Wychodzi nam 114 zł za dniówkę :) (trzeba jeszcze odjąć prowizję giełdy tekstów) 

114 zł to dużo i nie dużo zależy jak patrzymy na zarabianie w sieci. Jak to mówią w domu się nie 5wysiedzi :) 

Oczekując na  zarobki z giełdy (teksty i tak już są napisane) postanowiłem spróbować sposobu, który polecił mi w komentarzu Dominik z bloga http://dominikjedrzejczak.pl/

Komentarz brzmiał tak " Też kiedyś pisałem na zlecenie, ale zdecydowanie polecam Ci znaleźć jakąś firmę np. na olx.pl, która zatrudni do pisania i tam zarabiać.

Jak jesteś dobrym copywriterem to dostaniesz nawet na początek od 4-10zł za 1000znaków, a jak nie umiesz pisać to od 1do4zł. "

 Poszedłem za jego radą i faktycznie po wpisaniu w OLX słów "praca copywriter" albo "copywriter" ukazało się parę ogłoszeń. Napisałem parę maili, w których było kilka słów o mnie i zainteresowania. Dostałem odpowiedź z dwóch źródeł. Dla jednej firmy udało mi się napisać już dwie paczki precli 15 X 1500 znaków i 20 X 1500 na których zarobiłem 75 zł, a kolejne zlecenia tylko czekają na realizację. 

Jakie wnioski ?  

Eksperyment z giełdą dalej będzie trwał zobaczymy jak się zakończy.

Stałe zlecenia to zdecydowanie lepsza i pewniejsza kasa, a giełdę można robić w ramach braku zleceń. Jak na razie u mojego zleceniodawcy zleceń nie brakuje :) 

Dzięki Dominik za podpowiedź. 

A Wy jak działacie ? Giełda czy stałe zlecenia ?  

poniedziałek, 13 lipca 2015

Eksperyment z giełdą tekstów

Przyznam, że giełdę tekstów traktowałem zawsze jako dodatek do swojej działalności blogowej. Z reguły piszę 3 teksty w miesiącu, żeby potem zapomnieć w ogóle o jej istnieniu. Przypominało mi się z reguły kiedy dostałem maila "twój tekst został sprzedany" i to motywowało do napisania następnych paru z nadzieją na zarobek. Ostatnio trochę bardziej zainteresowałem się tematem, przejrzałem parę blogów i stron o giełdach tekstów i część ludzi zarabia na tym naprawdę konkretne pieniądze.
Oczywiście gdzie jest haczyk ? 

Pisanie artykułów i teksty SEO na zamówienie

Z tego co czytałem to trzeba pisać tych tekstów naprawdę dużo i często oraz różnej jakości. Na preclach po 1,5 zł raczej nie zarobicie. Trzeba pisać trochę artykułów, tekstów zapleczowych o różnych wartościach. Plusem giełdy jest to, że teksty wyceniamy sami jednak nie ma co szaleć bo tekst zwyczajnie się nie sprzeda. Ja z reguły odejmuję 1-2 zł od ceny, którą sugeruje giełda. 

Wracając do tematu, postanowiłem zrobić eksperyment. Napisze 50 tekstów na giełdę różnej długości i w różnych cenach i zobaczymy jak szybko uda się je sprzedać. Postaram się na bieżąco relacjonować postępy. Jedyny minus to oczekiwanie na sprawdzenie tekstów przez moderatora. Mam już 15 tekstów które od 3 dni czekają na moderację. 

A Wam jak idzie na giełdzie ?

środa, 8 lipca 2015

Zestawienie zarobków

Miło mi powrócić na bloga po dłuższej przerwie. Nie udawało mi się pisać regularnie ze względu na spore zmiany w moim życiu osobistym. Między innymi zmiana pracy i przeprowadzka. Na szczęście po wywróceniu mojego życia do góry nogami mogę już znaleźć trochę czasu na dalsze prowadzenie blogów i dorabianie w sieci. W dzisiejszym poście przedstawie Wam zestawienie zarobków. Zarabianie w ten sposób ma jeden duży plus. Jeśli pozostawimy blogi na jakiś czas one i tak będą o tyle o ile zarabiać. W kwestii dowodów zrobię Wam małe porównanie. Tutaj macie zestawienie z Listopada 2014 : 

Adsense (na blogu od 11.11) - 10,55 zł - Zarobki z Adsense są zsumowane z dwóch moich blogów http://zarobkinablogu.blogspot.com/ i http://pakerniablog.blogspot.com/

Program partnerski Ceneo - 1,74 zł (dość kiepsko)
Giełda Tekstów - 7 zł (trzy sprzedane teksty )
Suma - 30,23 zł  

Jak widać po wpisach od marca do czerwca właściwie nie publikowałem, a pomimo tego jakieś zarobki były. 
 

Poniżej zestawienie na chwilę obecną.  

 
Adsense (na blogu od 11.11) - 41,00 zł - Zarobki z Adsense są zsumowane z dwóch moich blogów http://zarobkinablogu.blogspot.com/ i http://pakerniablog.blogspot.com/

Giełda Tekstów - 23 zł (dziewięć sprzedanych teksty )
Suma - 110,04 zł  

Blogi zostawione zostały "bez opieki", a mimo to coś zarobiły. Kokosów nie ma ale progres jest może do końca roku uda się dobić do minimalnych progów wypłaty. Dodatkowo czekam na duże rozliczenie z programu SFD
Jeśli je uzyskam to opisze to na blogu. 
A jak Wam idzie ?
 
 

wtorek, 9 czerwca 2015

Czy warto mieć dodatkowy rachunek bankowy ?

Kiedy już zaczniemy zarabiać pierwsze pieniądze np. za prowadzenie bloga, reklamy kontekstowe czy też programy partnerskie warto zastanowić się czy nie przydało by się nam dodatkowe konto. Zakładając że początkujący traktują to jako dodatkowe źródło dochodu warto pomyśleć o dodatkowym koncie. Dlaczego ? Często na swoim pierwszym koncie mamy zgromadzone oszczędności i otrzymujemy na nie wynagrodzenie za stałą pracę więc trochę ryzykowne moim zdaniem jest podawanie tego konta do różnych formularzy albo np. nie sprawdzonych programów partnerskich.

Czasami znajduje jakiś nowy PP który ma fajne prowizje i ciekawe warunki jednak trudno znaleźć jakieś potwierdzenia w internecie na temat jego całkowitej legalności, płynności finansowej, itp. W takich przypadkach zawsze miałem opory podawać swoje główne konto podczas rejestracji. Dlatego wymyśliłem, że warto by było mieć coś w stylu konta transferowego. Do zarabiania w internecie i wszystkich formularzy używamy nowego konta, a zarobione pieniądze przelewamy na nasze stacjonarne konto. Oczywiście pamiętajcie, że za każde zarobione pieniądze czy na nowym koncie czy na starym musimy zapłacić podatek.

W moim przypadku wybór padł na konto mobilne w mbanku



Co oferuje rachunek eKonto mobilne plus ?

- 4% na koncie osobistym!1
- Wypłaty z bankomatów na całym świecie ZA DARMO!
- 0 zł za otwarcie i prowadzenie rachunku – przy regularnych wpływach na konto min. 1000 zł (inaczej 5 zł)
- 0 zł za kartę debetową –  przy aktywnym korzystaniu
- atrakcyjne warunki realizacji usług w placówkach

Przykładowe operacje realizowane bezpłatnie w placówce:
- 0 zł za dokonanie przelewu wewnętrznego i zewnętrznego w placówce mBanku (pozostałe eKonta 5 zł i 8 zł);
- 0 zł za korzystanie z usługi polecenia zapłaty. Pozostałe eKonta 1 zł (do 25.02), 2 zł (od 26.02).
- 0 zł za wpłaty i wypłaty gotówkowe. Pozostałe eKonta 9 zł za każdą operację.

1
oprocentowanie 4% nominalne w skali roku obowiązuje do kwoty 3 000 zł. Nadwyżka środków powyżej 3 000 zł nie jest oprocentowana.

Korzystacie z takiego rozwiązania czy macie jedno konto ?


środa, 27 maja 2015

Reach Blogger - sprawdzony - wypłacalny

O platformie ReachBlogger pisałem Wam już kilka razy między innymi w tym wpisie.

Udało mi się z powodzeniem zrealizować dla nich trzy zlecenia i postanowiłem wypłacić pieniądze by mieć pewność, że są wypłacalni. 

Po osiągnięciu progu 50 zł możemy zlecić wypłatę środków.

W tym momencie dostajemy rachunek do umowy i umowę o dzieło.



Dokumenty należy podpisać i odesłać na adres siedziby.

Po otrzymaniu przez firmę dokumentów pieniądze przelewane są na nasze konto.

Przelew otrzymałem i potwierdzam są WYPŁACALNI :)

niedziela, 26 kwietnia 2015

Dodawanie nowego bloga/strony do wyszukiwarki

Nowo utworzonego bloga lub stronę internetową warto niezwłocznie "zgłosić" do wyszukiwarki. Chodzi o to by wyszukiwarka np. google "widziała" naszego bloga czyli blog będzie dostępny w wynikach wyszukiwania. Prędzej czy później nasz blog i tak trafiłby do wyszukiwarek bo przecież zmierzamy komentować inne blogi, dodawać bloga do katalogów itp, ale zajęło by trochę czasu zanim wyszukiwarka nas znajdzie. Moim sposobem w ciągu paru sekund możemy dodać nasze strony do wyszukiwarki. 


Wystarczy, że adres naszego bloga wkleimy do linków poniżej, są to oficjalne linki wyszukiwarek do dodawania stron.




Te trzy linki pozwolą Wam w ciągu paru sekund dodać nowego bloga/stronę do trzech popularnych wyszukiwarek. 

Ktoś korzystał z tego sposobu ?

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Jak założyć Fanpage ?

Kiedy zdecydujecie się już na założenie bloga i zdobędziecie pierwszych czytelników staniecie przed kolejnym wyzwaniem. A mianowicie jak być z czytelnikami na bieżąco nie koniecznie pisząc codziennie nowe posty. Oczywiście jeśli tak robicie to chwała Wam za to jednak z doświadczenia wiem, że prędzej czy później zacznie brakować czasu i będziecie pisać 2-3 razy w tygodniu jak nie rzadziej :) Wtedy najlepszym rozwiązaniem by utrzymać czytelnika będą krótkie i zarazem ciekawe informacje, które możecie przekazywać częściej np. za pomocą portali społecznościowych. 

Na temat czy fanpage się opłaca zdania są podzielone. Są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy. Czy to będzie facebook czy G+ czy Tweeter to już zależy od Was. Ja osobiście dużo działam na FB i pokaże Wam jak zrobić fanpage. O tym czy warto mieć fanpage czy nie napiszę może kiedyś osobnego posta :) 




Wpisujemy wszystkie potrzebne dane, może być pseudonim albo już docelowa nazwa naszego fanpage klikamy rejestracje i potem wybieramy utwórz stronę. Pojawi się następujące okno : 



Tutaj w zależności od tego dla kogo chcemy utworzyć fanpage, wybieramy odpowiednią kategorię. Jeśli chodzi o blogi to ja z reguły wybieram społeczność. 



Jak widać próbuję stworzyć fikcyjnego fanpage "zarobki na bloguu" po uzupełnieniu danych możemy śmiało startować z gotowym fanpage. 

Macie strony na facebooku, G+ swoich blogów? Biznesów ?

sobota, 4 kwietnia 2015

Reklama kontekstowa AdTaily

O reklamie kontekstowej pisałem Wam już wcześniej w tym poście przy okazji przedstawienia Ad Sense.

Parę słów przypomnienia : 

Reklama kontekstowa to system bannerów czy też boxów które dopasowują się do kontekstu/treści naszej strony. Niektóre systemy reklamowe jak np. Google Adsense automatycznie wyświetlają reklamy zbliżone do naszej treści. Adsense skanuje naszą stronę by później dobrać jak najbardziej dopasowane reklamy do treści. W przypadku innych systemów czasami jesteśmy zmuszeni podać słowa kluczowe lub tematykę bloga tak by reklamodawca mógł dopasować sam reklamy. 

Jeśli ktoś z Was nie chce umieszczać u siebie reklam Ad Sense może skorzystać z polskiej firmy Adtaily.

Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które mają problemy z angielskim albo po prostu na razie nie chcą angażować się w we współpracę z Ad sense. Jest to też dobre rozwiązanie jeśli chcecie na swoim blogu/stronie przetestować reklamy od różnych firm. Z tego co mi wiadomo reklamy AdSense i AdTaily mogą być wyświetlane jednocześnie na stronie. Warto o tym pamiętać ponieważ nie wszystkie reklamy mogą być wyświetlane jednocześnie z AdSense.

Plusy AdTaily : 
- szybka rejestracja - podajemy adres e mail i tworzymy własne hasło 
- całość w języku polskim 
- możemy wyświetlać reklamy jako osoba fizyczna (nie ma potrzeby zakładania działalności) 
- sami ustalamy stawkę za którą chcemy by reklamy były i nas wyświetlane

I na tym plusy się kończą ....

Minusy  :
- strony z małą liczbą wyświetleń (jak np. ten blog) poniżej powiedzmy 200 dziennie raczej nie załapią się na żadne reklamy. W  Adsense reklamy wyświetlają się od razu i nawet strony z małym ruchem mogą liczyć na jakiś zarobek. Tutaj to klient musi "kupić" powierzchnię na naszym blogu na jakiś okres, a wiadomo mały ruch = małe zainteresowanie.
- reklamy mają dość małe formaty 
- niższe stawki w porównaniu do np. Adsense 

Na innych blogach mam parę bannerów AdTaily jednak szału nie ma, właściwie trzymam je tam tylko by dobić do wymaganego progu wypłaty czyli 100 zł i rezygnuję z wyświetlania. 

Reasumując : 

Strony z małym ruchem raczej powinny poczekać na rozwój gdyż szkoda na początku zabierać miejsce na blogu. Strony z dużym ruchem polecam przetestować, na niektórych forach ludzie pisali, że mają większe zarobki z AdTaily niż z AdSense. Zawsze można poeksperymentować może akurat u Was te reklamy będą zarabiać. 


A jakie są wasze doświadczenia z AdTaily ?



środa, 11 marca 2015

ReachBlogger - drugie zlecenie zamknięte + co tam w PP Skąpiec i Ceneo

Parę razy na blogu wspominałem o platformie ReachBlogger, wpisy na ten temat znajdziecie tutaj i tutaj. Nie ukrywam, że ta platforma bardzo przypadła mi do gustu i ostatnimi czasy rozwinąłem swoją działalność na niej jeśli chodzi o pobieranie zleceń do realizacji. Fakt na razie jest ich dość mało oraz z tygodnia na tydzień baza zleceń rozwija się o nowe kategorie tematyczne i nowe możliwości współpracy. Ja na razie na brak pracy nie narzekam, parę dni temu udało mi się wykonać kolejne zlecenie, a kolejne blogi zgłosiłem do następnych. 


Dwa zlecenia na wykonanie których poświęciłem około 3 godzin za kwotę 90 zł po odliczeniu prowizji to chyba nieźle ? W każdym razie mnie pasuje i zostaje na tej platformie na dłużej.

Natłok pracy spowodował, że trochę zapomniałem o programach partnerskich Skąpiec i Ceneo więc tym bardziej zdziwiłem się gdy po zalogowaniu zobaczyłem, że zarobki systematycznie rosną. Rzućcie okiem poniżej :

Skąpiec 22,36 zł


Ceneo  13,05 zł


Mam nadzieję, że do końca roku uda się na tych PP uzbierać wyczekiwaną 100 zł do wypłaty i budżet w grudniu zakończę + 200 zł z reklam które po prostu wiszą na blogach :) 

A jak u Was z zarobkami ? Działacie coś na Reach Blogger ?



wtorek, 3 marca 2015

ReachBlogger - pierwsze zlecenie zakończone sukcesem

W grudniu pisałem Wam o platformie współpracy ReachBlogger, dokładniej w tym poście. Jakiś czas temu zgłosiłem się do pierwszego zlecenia, które miałem wykonać na jednym ze swoich blogów. Warunkiem przystąpienia do zlecenia było posiadania bloga, który ma minimalną oglądalność 25 000 miesięcznie. Jeden z moich blogów spełnia te warunki więc postanowiłem się zgłosić. Warunkiem było umieszczenie linka do sklepu w treści posta nie koniecznie związanego ze sklepem. Zadanie wydało mi się dość proste więc swoją ofertę wyceniłem na 50 zł, po akceptacji klienta przystąpiłem do realizacji. 

Cała obsługa zlecenia jest bardzo prosta, w panelu mamy dokładnie opisane co jest warunkiem zlecenia, dodatkowo możemy stale kontaktować się z klientem za pomocą czegoś w rodzaju skrzynki pocztowej. 

Po wykonaniu zlecenia wklejamy link z adresem strony z potwierdzeniem wykonania zlecenia i czekamy na akceptacje klienta.

Moje zlecenie zostało zaakceptowane przez klienta więc na moim koncie pojawiło się 45 zł zrzut poniżej. Dlaczego 45 ? Bo 5 to prowizja ReachBlogger :)
  


Teraz pozostaje pytanie zbierać do większej kwoty czy już wypłacać ? Wypłaty realizowane są tutaj na zasadzie umowy o dzieło. Chyba jeszcze poczekam bo mam dwa zlecenia w trakcie realizacji.

Wam udało się coś zarobić na ReachBlogger ?

wtorek, 24 lutego 2015

Program partnerski - Sfd.pl bardzo mieszane uczucia

Cześć z moich blogów poświęcona jest tematyce odchudzania, treningu siłowego, suplementacji i fitness dlatego bardzo szybko dotarłem do programu partnerskiego oferowanego przez sklep Sfd.pl
Na samym początku program wydawał mi się dość staromodny - niewygodny panel logowania, menu nieprzyjazne dla użytkownika, ale nie przejąłem się tym i zapisałem się gdyż produkty były dobrze dopasowane do tematyki bloga. 

Przy rejestracji zdziwiło mnie, że nie ma kwoty minimalnej wymaganej do wypłaty. Widniała tylko informacja, że partner uzyskuje połowę kwoty z zamówienia. Z zadowoleniem zainstalowałem bannery na blogach i szczerze przyznam, że zapomniałem o tym PP.  Moje zdziwienie było jeszcze większe po pół roku kiedy okazało się, że klienci złożyli zamówienia na około 750 zł czyli przysługuje mi z tego połowa 375 zł :) Moim zdaniem kwota dość duża jak na początkującego bloggera. 

Niestety przy próbie wypłaty (wszystko trzeba było załatwiać mailowo, z jednego działu obsługi przekierowywano mnie do innego) okazało się, że zmienił się regulamin i trzeba mieć minimum 10 zamówień do wypłaty środków. Szkoda, że wcześniej nie było nigdzie takiej informacji. Od czasu moich potyczek słownych z pracownikami na głównej stronie widnieje duży napis :


Szkoda, że regulamin zmienił się z dnia na dzień... Cóż pozostaje mi czekać do tych upragnionych 10 zamówień i wypłacić pieniądze. Wiem jedno - kiedy już to zrobię bannery tego programu raczej znikną z moich blogów. Macie jakieś doświadczenia z tym programem ? Albo innym nie do końca uczciwym ?

niedziela, 22 lutego 2015

Jak rozplanować czas pisząć parę blogów na raz ?

Na temat przygotowywania postów wcześniej i planowania zdania są podzielone. Jedni blogerzy skrupulatnie wszystko planują, inni czekają na wenę, albo siedzą nad postami jeden dzień w tygodniu. Kiedy prowadzimy jednego bloga sprawa jest dość prosta, ponieważ można poświęcić parę minut dziennie, albo np. co trzeci dzień na napisanie posta. Sprawy zaczynają się komplikować jeśli mamy kilka blogów do każdego osobny fanpage, trzeba sprawdzać pocztę oraz załatwiać sprawy bieżące. Powoli zaczyna to przypominać pracę na cały etat i jest trudne do ogarnięcia z doskoku.

Ja lubię mieć wszystko dokładnie zaplanowane dlatego przedstawie Wam poniżej jak działam i przy okazji dowiecie się na czym zarabiam. Dobry plan to połowa sukcesu (oczywiście istnieją wydarzenia które potrafią wywrócić plan do góry nogami tak jak moja niedawna przeprowadzka która trwała prawie trzy tygodnie, ale na szczęście mogę już spokojnie wrócić do pracy).


1. 15 minut dziennie rano i 15 minut wieczorem na prowadzenie Fanpage. Na razie posiadam trzy główne fanpage i dwa małe więc taki czas w zupełności mi wystarcza. Mówiąc prowadzenie Fanpage mam tutaj na myśli, wrzucanie zdjęć, archiwalnych postów, odpisywanie na wiadomości, komentowanie tablicy.
2. Wtorek, Czwartek, Niedziela - dni postowe :) (poważnie zabrzmiało), są to dni w które staram się tworzyć nowe treści na blogi. Wiadomo nie zawsze jest czas i wena w związku z tym, że mam jeszcze zwykłą pracę ale staram się by były to stałe dni w podczas nich właśnie poświęcam na to czas. 
3. Poranny i wieczorny przegląd poczty - zaraz po sprawdzeniu Fanpage, sprawdzam wszystkie skrzynki pocztowe czy nie ma tam ewentualnych propozycji o współpracę tudzież ważnych wiadomości. Jeśli wiadomość wymaga szybkiej reakcji odpisuję od razu, jeśli nie zostawiam to na wieczór.
4. Dni Giełdy Tekstów - Ostatnio udało mi się sprzedać parę tekstów na tej giełdzie i zmotywowało mnie to do pisania kolejnych. Dlatego w środy i w piątki poświęcam po 2 godziny na tworzenie tekstów na giełdę. 
5. Komentowanie na forach, blogach, stronach www i ogólna promocja bloga - tutaj działam na dwa sposoby. Jeśli wiem, że w danym tygodniu będę miał mało czasu to staram się spędzić dużo czasu na promocji i komentowaniu w poniedziałek i potem jeszcze raz w sobotę. Jeśli natomiast będę miał dużo czasu to robię to wieczorami. 
6. Zlecenia inne - tak się składa, że od ponad dwóch lat dostaję też inne zlecenia, bezpośrednio na skrzynkę pocztową. Z reguły są to teksty do napisania dla jakiegoś sklepu, portalu za umówioną stawkę. Takie zlecenia traktuję priorytetowo i staram się wykonywać je najszybciej jak się da tak by wypaść wiarygodnie w oczach klienta.

Jak widzicie blogowanie na szerszą skalę trochę przypomina pracę na etacie i codziennie jest wiele rzeczy do przypilnowania. Na razie jednak zarobki nie pozwalają na otworzenie własnej działalności więc muszę walczyć na dwa "etaty". Oczywiście jeśli tylko to było by źródłem utrzymania to plan wyglądał by trochę inaczej ale o tym może innym razem. A jak u Was wygląda plan dnia blogera ?




wtorek, 6 stycznia 2015

Sieci afiliacyjne - Webepartners.pl

W poprzednim wpisie pisałem Wam o giełdzie współpracy w której możemy oferować naszego bloga reklamodawcom. W przypadku sieci afiliacyjnej sytuacja jest trochę inna ponieważ jest to zbiór programów partnerskich i to my jako blogger decydujemy do którego chcemy się przyłączyć (oczywiście jeśli nasz blog przejdzie pozytywnie weryfikację. Jako, że sieć Webepartners.pl na razie wstępnie testuje to postaram się opisywać ją w przyszłych postach dokładniej.

"Głównym zadaniem sieci afiliacyjnych jest otwarcie nowych kanałów do sprzedaży produktów lub usług reklamodawców poprzez strony internetowe zapisanych do programu partnerów."

 

 Podobnie jak w przypadku innych tego typu stron mamy podzielenie na panel wydawcy i reklamodawcy. Nas jako bloggerów będzie interesował oczywiście panel wydawcy. Po zarejestrowaniu wystarczy poczekać około 10 min na maila weryfikacyjnego i gotowe możemy wyszukać programu partnerskiego który odpowiada tematyce naszego bloga. Rejestracja przebiega bardzo standardowo, podajemy email, adres bloga, statystki odnośnie wizyt i krótki opis bloga. Po tym wszystkim czekamy na weryfikacje. 

Po pomyślnej weryfikacji możemy zacząć korzystać z panelu wydawcy

Panel pozwala w prosty sposób śledzić zarobki, wypłaty, programy partnerskie w których uczestniczymy, statystki naszych reklam oraz narzędzia do generacji reklam, widgetów, linków. Cały pakiet narzędzi niezbędnych do obsługi programu partnerskiego. Zdecydowanym plusem sieci afiliacyjnej jest to, że minimum do wypłaty (w tym przypadku 100 zł) możemy zbierać z kilku programów na raz więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że wcześniej uzbieramy środki. Dodatkowo monitorowanie kilku programów jednocześnie pozwala zrezygnować z tych które są nieopłacalne i szybko to wychwycić. Wkrótce relacja z pierwszych testów. 

A Wy korzystacie z jakiś sieci afiliacyjnych ?